Pomysł narodził się spontanicznie. Klasa na lekcji wychowawczej wraz z wychowawczynią Aleksandrą Kasperczak obejrzała przejmujący filmik z pożaru buszu, na którym widać było panią ratującą te urocze zwierzątka. Dzieci wspólnie wybrały koalę o imieniu Tasha. Tasha po uratowaniu spędziła pierwszy tydzień siedząc w koszu na pranie, gdzie większość czasu spała. Jej organizm dobrze zareagował na leczenie, codzienną porcję świeżych liści pomieszanych z dynią, słodką kukurydzą i jabłkami. Po tygodniu powoli zaczęła się ponownie wspinać na niskie gałęzie.
Klasa przeprowadziła zbiórkę na roczne leczenie zwierzęcia - w sumie wpłacili 40 dolarów, czyli równowartość 105 złotych. W zamian za wirtualną adopcję otrzymali mail ze zdjęciem zwierzątka i imiennym certyfikatem.
Do wirtualnej adopcji poszkodowanych w pożarach zwierząt zachęcają w mediach społecznościowych także artyści i dziennikarze. Taką formę wsparcia wybrali już m.in. Tomasz Organek, Daria Zawiałow, Robert Gawliński czy Karolina Korwin-Piotrowska.
Ratowaniem zwierząt poszkodowanych w australijskich pożarach zajmuje się Port Macquarie Koala Hospital - koalahospital.org.au. Ośrodek zbiera pieniądze na pomoc poszkodowanym w pożarach koalom. Pomagają również obrońcy praw zwierząt z RSPCA i Australian Koala Foundation, która też umożliwia adopcję konkretnego zwierzęcia. Podobny program ma WWF.
Cieszymy się, że uczniowie naszej szkoły reagują na potrzeby innych - nawet zwierząt - i udzielają się w akcjach charytatywnych.