Warto było tego posłuchać

SAMOOKALECZENIA DZIECI I MŁODZIEŻY – PRZYCZYNY, ZAPOBIEGANIE

Spotkanie z psychologiem - mgrMartą Bogumił-Felbur (Centrum Psychologiczne w Szczecinie)

Dorastanie jest chyba najtrudniejszym okresem w rozwoju dzieci. Doświadczają one głębokich przemian psychicznych i biologicznych, którym towarzyszą liczne kryzysy. Młodzi ludzie szczególnie potrzebują wtedy wsparcia i pomocy ze strony dorosłych - rodziców, wychowawców, nauczycieli. Jeśli ich nie otrzymają, kryzys może tak przybrać na sile, że doprowadzi do podjęcia prób samobójczych.

Ktoś powie – my też przechodziliśmy okres dorastania, ale nie zachowywaliśmy się tak, jak nasze dzieci. Trudno zdefiniować, dlaczego coraz trudniej jest nam wychować nasze dzieci, dlaczegosą one tak podatne na wpływ rówieśników, wirtualnej rzeczywistości- chociażby problematyka „Niebieskiego wieloryba” itp., dlaczego coraz więcej dzieci sięga do radykalnych kroków, jakim jest samookaleczenie, czy próby samobójcze.

Autoagresja u dzieci i młodzieży najczęściej wynika z nieumiejętności radzenia sobie z problemami domowymi (rozwód, alkoholizm, kłótnie z rodzicami), a także z niewłaściwych postaw rodzicielskich (odrzucenia, zaniedbania, nadopiekuńczości, nadmiernych wymagań). Towarzyszą temu nieprzyjemne emocje: poczucie bezradności, lęk przed oceną, złość na siebie i innych, nieśmiałość. Stres, jaki z tego powodu odczuwają dzieci jest ogromny i muszą go w jakiś sposób odreagować. Niestety często wybierają na to najgorszy z możliwych sposobów, kierują złość na samego siebie, zadają sobie ból fizyczny albo psychiczny.

To właśnie spotkanie, które było zorganizowana w naszej placówce przez Panią Pedagoga i Dyrekcje szkoły przede wszystkim dlarodziców, ale także nauczycieli na pewno pozwoliło nie jednemu z nas zobaczyć skale problemu.

Słowa i myśl wypowiedziane przez Panią Martę to ukazanie przyczyn, sposobów postepowania a przede wszystkimpomocy, jakąnależydaćnaszymdzieciom.

Nie ulega wątpliwości, iżfundamentem jest przede wszystkim miłość i spokój w rodzinie. Nic nie zastąpi kochających, spędzających jak najwięcej czasu ze swoimi dziećmirodziców.To przede wszystkim nasze zrozumienie i umiejętność słuchania tego, co chce nam powiedzieć dziecko, to nie zamiataniepod dywan problemu, to nie stawianie dzieciom coraz większych wymagań, żeby było najlepsze w wielu dziedzinach, bo świat i inni tego oczekują, to poznanie i zaakceptowanieswojego dziecka, to pozwolenie mu na bycie sobą, anie kopią naszych ambicji. To pozwolenie na to, abyw życiu naszych dzieci był czas na naukę, rozwijanie pasji, ale i czas na zabawę, spotkania rodzinne.

Mądre i piękne słowa prowadzącej spotkanie, które powinny nam towarzyszyć w trudnych sytuacjach wychowawczych zarówno w domu, jak i w szkole, to pierwszym i najważniejszym krokiem nie jest od razu wizyta u psychologa czy psychiatry, nie obarczanie winą dziecka, całego świata tylko zadanie sobie pytania-Co ja mogę zrobić dla swojego dziecka?Od siebie musimyzacząć, od naszej rodziny od szczerychniezakamuflowanych rozmów.

Nie zatrzymamypostępu, nie zatrzymamy rozwoju nowych technologii, ale musimy powiedzieć sobie, co jest naprawdę ważne w życiu, jakie wartości i normy chcemy przekazać swoim dzieciom. Być z nimi zawsze, kochać ich mądrze.

Obserwujmy uważnie swoje dzieci, okazujmy im zainteresowanie i traktujmy poważnie.Dziecko musi zyskać poczucie, że jest ktoś, kto go wspiera, akceptuje i rozumie.

Pedagog szkolny –Anna Szymańska