Na temat „zbawczego" działania humoru rozpisywali się filozofowie, medycy, psycholodzy, poeci, ludzie mniej, bardziej sławni. Potrafi on niejednokrotnie pomóc nam w codziennym, czasami trudnym życiu. Umiejętność żartowania, rozbawiania ludzi jest nie łatwą a dla niektórych wręcz niemożliwą do realizacji, – ponieważ nie mają niestety poczucia humoru!
My Polacy ponoć bardzo rzadko się śmiejemy, a jeżeli już to dobrze wychodzi nam, żartowanie z innych, gorzej z samych siebie. A szkoda, bo to naprawdę jest bardzo potrzebne, aby nabrać dystansu do różnych, czasami bardzo przytłaczających informacji. Ludzie weseli, to ludzie życzliwi, chcemy z nimi przebywać i dobrze czujemy się w ich towarzystwie.
O tym, właśnie rozmawialiśmy ostatnio na lekcjach w naszej klasie.
W trakcie zajęć tworzyliśmy przepisy na dobry humor, każdy miał inny i niepowtarzalny sposób na to „danie". Podczas lekcji korzystając z Internetu poznaliśmy pojęcia: humor, żart, karykatura, skecz, kabaret itp. Czytaliśmy też śmieszne wiersze z kanonu poezji dla dzieci.
Największa frajdę mieliśmy, kiedy nasza pani poprosiła nas o stworzenie własnego, śmiesznego rysunku. Bohaterami mieliśmy być przede wszystkim my sami. Większość z nas nie miała problemu w stworzeniu swojej małej karykatury. Prace wykonywaliśmy różnymi technikami – tworząc rysunki, małe fotomontaże – ubarwialiśmy swoje zdjęcia pobranymi z Internetu śmiesznymi twarzami. Niektórzy z nas, na potrzeby lekcji zrobili przezabawne zdjęcia swoich min i przesłali je na pocztę naszej pani. Z prac zrobiliśmy prezentacje Power Point, a najciekawszymi chcemy z wami się podzielić dołączając zdjęcia lub scany prac.
KL.3A